Olsztyn 2015

Plakat

Tam nas jeszcze nie było. Olsztyn 330 km jazdy w jedną stronę.
Zacznijmy po kolei.
W Olsztynie zorganizowano już po raz 6 Konkurs i wystawę modeli redukcyjnych. Nie planowalismy tam wyjazdu, ale po kilku gorących telefonach daliśmy się namówic na tą eskapadę.
Pojechaliśmy we dwóch: Marek i Jorzik, ale modeli zabralismy cały kufer, bo trzeba jakoś ładnie się wpasowac w debiut na tym konkursie.

Wyruszyliśmy sobotnim rankiem, punkt 6.00 a po drodze przywitało nas wschodzące słońce.
Trasa wcześniej wyznaczona nie sprawiała kłopotu, większy postój na stacji z ciekawym eksponatem-TS-11 Iskra.

Cel osiągneliśmy ok. 12 tej. Wypakowanie gratów, formalności i jakże miłe uśmiechy witających nas Kolegów oraz boskie stwierdzenie "to jesteśmy w komplecie”.
A zebrał się tam kwiat modelarzy kartonowych, więc nie brakowało tematów do rozmów.
Wystawa kartonów zlokalizowana była na piętrze, w 3 salach. Naliczyliśmy ok. 140 modeli i jest to chyba rekord w ich ilości, od początku przeprowadzonych edycji tego konkursu.

Okręty i statki - mnóstwo wspaniałych modeli , wykonanych na wysokim poziomie.
Samoloty – niesamowity poziom wykonania większości modeli, detalizacja wręcz kosmiczna.
Pancerka i kołowe – też się działo, dominowały japońce.
Ciekawe i na dobrym poziomie modele juniorów.

Po tych oględzinach udaliśmy się na kwaterę, zlokalizowanej w historycznej baszcie- bramie.

Dalej obiadek w postaci pizzy, i ruszyliśmy na zwiedzanie miasta.
Tutejszy Zamek Kapituły Warmińsko-Mazurskiej urzekał swym majestatem, a Bazylika Jakuba wcale mu nie ustępowała.

Po spacerze powrót na salę wystawową, i dalej niekończące się rozmowy na modelarskie tematy.

Oczywiście co niektórzy starali się skierowac sprawy na inne tory, a nie przebierali w środkach, ale pomimo nawet drastycznych sposobów nic nie wskurali, albowiem karton rządzi.

Dzień 11 kwietnia zakończyliśmy wspólnym biesiadowaniem w piwiarni.

Niedziela , troche dłuższego leniuchowania i o 9 tej opuszczamy mury jakże rozbrzmiewającej w nocy mocnymi głosami , bramy. Niestety wypite piwa klasy ,,0” i tak były za mocne bo Jorzik pozapominał trochę rzeczy z pokoju, ale znalezli sie dobroczyńcy którzy te "zapominajki" mu dostarczyli (ukłony dla Adama i Japończyka).

Wystawa nabiera rumieńców, sędziowie twierdzą, iż spełnili swój obowiązek, ale na to trzeba jeszcze poczekac. Rozmowy, ogladanie, rejestrowanie , dokumentowanie, rozmowy.... Pojawiają sie znajomi którzy specjalnie dla nas odwiedzaja wystawę. To miło.
Udajemy się na kolejny spacer wytracając czas do ogłoszenia wyników.
Zaglądamy do Biblioteki Publicznej gdzie obejrzeliśmy wystawę lokalnego Aeroklubu.

Obiadek i szybko na zakończenie.

Finał nastapił o 13.30.
Nagradzano, wręczano, wyróżniano.
Nasz debiut na olsztyńskim konkursie wypadł wręcz wspaniale. Marek otrzymał wyróżnienie za swoją drezyne pancerną, a Jorzik, cóż, w tankach za Chi Ha wyróżnienie, za Nisshna w okrętach. Jednak najwiekszym zaskoczeniem było przyznanie Jorzikowi Grand Prix modeli kartonowych również za Nisshina. Toż to szok.

Tak mocno dowartościowani wykonaliśmy jeszcze wspólne foty i po pożegnaniach, spakowani ruszyliśmy w drogę powrotną.
W drodze do domu żegnało nas zachodzące słoneczko.

Olsztyn urzekł nas niesamowicie, nie tylko swoją lokalizacją, wspaniałymi zabytkami, ale też życzliwością ludzi, dobrą organizacją imprezy, zabezpieczeniem socjalnym. Czuliśmy się tutaj naprawde jak w domu.
Dziękujemy organizatorom i wszystkim z którymi mieliśmy okazję się zobaczyc, rozmawiac, spędzac miło czas, a wszystkim wyróżnionym serdecznie gratulujemy.
Do zobaczenia.

kameraFilm



Galeria zdjęć


 
2011 WLKP Poznań - Olsztyn. © Powered by Mikser
Powered by Joomla 1.7 Templates