Kruszwica 2014


krsz

Kruszwica to kolejne miasto konkursowe na naszej mapie tegorocznych podróży.

Odległość od Poznania nie daleka, więc Marek dowiózł Piranię i Jorzika szybko i bezpiecznie na miejsce.

Tradycyjne przywitania z Kolegami, załatwianie formalności rejestracyjnych modeli, wypakowanie i rozłożenie na stołach tego co przywieźliśmy.

Następnie udaliśmy się do znajomej pizzerii niedaleko wieży na obiad. Zaserwowana pizza przerażała ogromem ale podjęliśmy wyzwanie, tym bardziej że za Markiem czaił się jakiś zielony ludek gotowy Nas wspomóc w konsumpcji.

Nasyceni zrobiliśmy jeszcze przebieżkę dla zdrowotności wokół wieży i pojechaliśmy na zakupy, a raczej Marek zajechał bryką w Kobylnikach pod sklep i wyszabrował parę kilo wędlin dla rodziny.

Dalej meldunek w pałacyku krótki odpoczynek i ruszamy do Inowrocławia na spotkanie z Kolegami z ISMR. W ramach wkupnego zawieźliśmy parę zgrzewek poznańskiego browaru. Czas leciał na pogaduchach, trochę pobuszowaliśmy po Wojtkowym sklepie zakupując co nieco z modelarskiej półki.

I już uciekamy z powrotem do Kobylnik gdzie od 19 – stej. Organizatorzy podjęli Nas lokalnymi wyrobami wędliniarskimi i wieloma naprawdę smakowitymi specjałami. Pod koniec zapłonęło ognisko i komary zaczęły ciąć.

Najedzeni po uszy idziemy spać, jutro też jest dzień.

Niedziela, jesteśmy na miejscu po 9 - tej. Modeli w tegorocznej edycji nieznacznie mniej. Bardzo mało samolotów, pancerka też w mniejszości dużo kolei, figurek i budowli. Większość modeli znana, niewiele ciepłych nowości . Dużo okrętów większość zgrupowana w Navidze.

W międzyczasie Marek dowozi z Inowrocławia grupę wsparcia w osobach Mattiego i Miksera. Jest dobrze. Rozmowy z kolegami trwają na całego, fotki filmy, wertowanie stoisk wydawniczych, zakupy itd.

Z obserwacji i prowadzonych rozmów wyłoniła się konkluzja dotycząca wystawianych modeli jeszcze nie ukończonych. Nie powinno dochodzić do takich sytuacji aby model nieukończony był oceniany i ł punktowany i to wyżej od modelu skończonego, jakikolwiek byłby poziom wykonania tego pierwszego.

Należałoby się zastanowić czy nie dokonywać zapisów w regulaminach konkursów że ocenie będą podlegały tylko modele w pełni ukończone. Modele nieukończone zawsze można wystawiać poza konkursem.

Sędziowie powinni zwracać na takie rzeczy uwagę, a dobrym zwyczajem i praktyką w razie wątpliwości jest rozmowa z autorem modelu. Inna rzecz, że autorzy modeli nieukończonych nie powinni zgłaszać ich do konkursu, choćby z przyzwoitości i z szacunku dla pozostałych modelarzy.

Nadszedł czas rozdania nagród. Było ich sporo w różnych klasach i kategoriach. WLKP Poznań zdobyła dwie nagrody. Model Mattiego – Opel zajął 3 miejsce, a Jorzik w Navidze za Kitakami również zdobył brąz.

Impreza zorganizowana dobrze i zasługuje na ciepłe słowa, duże uznania należą się Organizatorom za duży wkład pracy nad zabezpieczeniem całości jak też potrzeb socjalno-bytowych uczestników. Niezapomniana atmosfera przy ognisku warta pamiętania.

Kruszwica to ciekawe miejsce, mili ludzie warto tu bywać, ale warto też pochylić się nad tym co modelarze mówią i czują, a wszystko po to by konkursy były jeszcze lepsze , modeli coraz więcej, czego wszystkim życzymy.

Do zobaczenia.


kameraFilm




Galeria zdjęć



2011 WLKP Poznań - Kruszwica. © Powered by Mikser
Powered by Joomla 1.7 Templates