Paprykarz 2013 - Szczecin


szczecin13Tegoroczna wystawa w Szczecinie była dla Poznania wielką zagadką. W stosunku do zeszłego roku trochę się zmieniło, przede wszystkim lokalizacja która zapowiadała się bardzo obiecująco. Z niemałą ciekawością wystartowaliśmy z samego rana.

Pirania stanął na wysokości zadania i zebrał wszystkich chętnych na wyjazd. Ruszyliśmy więc w czteroosobowym składzie; Marek, Matti, Mikser i Piotrek jako kierowca. Bagażnik dodatkowo wypełniony modelami Jorzika oraz KayFranza. Po szybkim załadunku i burzliwych ustaleniach na temat tego kto siedzi z przodu ruszyliśmy w drogę.

Matti z Markiem zaprzyjaźniali się z tyłu, a Mikser skutecznie przeszkadzał kierowcy na przednim siedzeniu.

Dotarcie do celu potwierdziło nasze przypuszczenia. Miejsce imprezy pierwsza klasa! Świetna sala muzeum, doskonale doświetlona, sporo przestrzeni, miejsca na stołach no i oczywiście eksponaty które kusiły już na samym wejściu. Raj dla modelarzy to mało powiedziane.

Nadszedł więc czas na zgłaszanie modeli i rozstawiania Jorzika gablotek na stołach. Po szybkim wypakowaniu dorobku modelarskiego przystąpiliśmy to witania się pozostałymi. Oczywiście podejrzeliśmy modele kolegów po fachu po czym zabraliśmy się za zwiedzanie miejscowej knajpki. Bo jak wiadomo dobra kawa nie jest zła ;)

Muzeum oczywiście kusiło eksponatami, nie trzeba więc było długo czekać na Poznańską Kartonową Pyrę, po chwili byliśmy już między eksponatami podglądając całą masę sprzętu. 

W tym czasie organizatorzy robili co mogli aby sprostać ilości zgłoszonych modeli, papierologii było więc dość sporo. Frekwencja dopisała więc i pracy było niemało. 

W międzyczasie do Szczecina dotarł KayFranz, więc reprezentacja Kartonowej Pyry liczyła już pięć osób ;) Zwiedziliśmy dokładnie stoły podglądając z najwyższą starannością pracę kolegów.

Byli też tacy których zmęczenie pokonało, mimo gwaru, tłumu ludzi co niektórym udało się zmrużyć oko i chwilę przysnąć. Jak wiadomo, przed imprezą integracyjną należy nabrać sił ;)

Po wybudzeniu Miksera, dokładnym zwiedzeniu wystawy oraz muzeum przystąpiliśmy do etapu integracji. Były więc napoje, przekąski i dobra zabawa. Języki się rozwiązały, obsługa ledwo wyrabiała z zamówieniami a modelarze wymieniali poglądy niekoniecznie na temat modeli ;)

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Po uzupełnieniu płynów część ekipy udała się do hotelu, Mikser z Mattim mieli jednak ciekawsze plany. Niespecjalnie znając teren postanowili zwiedzić Szczecin.

Oczywiście cała wyprawa zakończyła się... kupnem mapy. Koniec końców nieco zmęczeni dotarli do hotelu w jednym kawałku. Skład w pokoju hotelowym wrócił więc do normy.

Poranek z lekkim bólem głowy, prysznic i dzień drugi. Powrót na salę przebiegł bez zakłóceń. Z lekko zmęczonymi kolegami obejrzeliśmy wystawę po raz kolejny raz po raz pstrykając fotki. 

Oczywiście stałym punktem każdej imprezy jest rozdanie nagród, tak było i tym razem. Szybka przemowa, podziękowania dla sponsorów i odczytanie wyników. Ku naszej radości modelarze z Poznańskiej Kartonowej Pyry również zostali wyczytani. Szczegóły sukcesów znajdują się w naszej tabelce na stronie.

Czas imprezy powoli dobiegał końca. Nadeszła chwila pakowania i pożegnań. Nie ma co ukrywać, żal było wyjeżdżać. Miejsce genialne, klimat imprezy znakomity. Niedziele jednak to zawsze czas powrotów. Z modelami i nagrodami zaczęliśmy powoli wracać do Poznania.

Piotrek dowiózł nas w jednym kawałku za co szczerze mu dziękujemy.

Impreza w Szczecinie była naprawdę rewelacyjna. Mamy nadzieję stawić się za rok!

Dziękujemy więc z tego miejsca organizatorom za trud włożony w przygotowanie wystawy, Paprykarz zagościł już w naszych kalendarzach na stałe ;)

Ci którzy z różnych przyczyn nie mogli dotrzeć mają okazję podejrzeć troszkę zdjęć poniżej.

Pozdrawiamy i do zobaczenia! 


Galeria zdjęć - modele kartonowe



 

Galeria zdjęć - modele plastikowe



 

Galeria zdjęć - muzeum techniki


2011 WLKP Poznań - Paprykarz - Szczecin. © Powered by Mikser
Powered by Joomla 1.7 Templates